Jak zintegrować zespół po szczycie sezonu? Case study gry „Agent” w sercu Beskidów.
Data realizacji: 17.10.2025
Lokalizacja: Hotel Złoty Groń
Rodzaj eventu: Agent
Liczba uczestników: 30 osób
Profil grupy:branża bukmacherska
Każdy manager wie, że po okresie intensywnej pracy i „piku” sprzedażowym, zespół potrzebuje czegoś więcej niż tylko zwykłego wyjścia na piwo. Potrzebuje oddechu, resetu i mądrego teambuildingu, który scali stare stażem osoby z nowymi twarzami w firmie. Z tego artykułu dowiesz się, jak wykorzystać scenariusz gry terenowej do budowania relacji, nawet gdy pogoda w górach postanawia sprawdzić naszą determinację, oraz dlaczego jasna komunikacja z hotelem to klucz do uniknięcia wizerunkowych wpadek.
Spis treści:
📈 Sezonowość w branży a potrzeby zespołu.
Każda branża ma swoją specyficzną sezonowość – okresy nasilonego napięcia, znacznie większej ilości obowiązków i szybkich zmian. To naturalny cykl, po którym następuje moment, w którym zespół musi po prostu „złapać oddech” i wrócić do spokojniejszego rytmu. Właśnie w takim punkcie spotkałam się z naszym klientem – (branża bukmacherska).
17 października 2025 roku zorganizowaliśmy dla nich jedną z naszych flagowych i sprawdzonych gier – Agent. Grupa 30 osób potrzebowała nie tylko solidnej dawki rozrywki na rozpoczęcie pobytu integracyjnego, ale przede wszystkim przestrzeni do bycia ze sobą. Celem było poznanie nowych członków zespołu, którzy niedawno dołączyli do struktur, oraz spojrzenie na doświadczonych pracowników z zupełnie innej, mniej formalnej perspektywy. W tej roli scenariusz „Agenta” sprawdził się idealnie.
🕵️ Scenariusz „Agent”: Wyzwanie na szczycie Złotego Gronia.
„Agent” to gra przede wszystkim outdoorowa, nastawiona na współpracę, ale z nutką niepewności. Drużyny wykonują zadania, jednak w każdej z nich ukryty jest sabotażysta, który ma za zadanie dyskretnie psuć szyki grupie. Kluczowym elementem jest to, by Agent nie dał się zdemaskować do samego końca.
Realizacja odbyła się w Hotelu Złoty Groń w Istebnej. Obiekt ten jest położony na samym szczycie wzgórza, co gwarantuje przepiękne widoki, ale wiąże się też z pewnym ryzykiem. Październik w górach bywa kapryśny. Prognozy do ostatniej chwili były niepokojące – aura deszczowa nie odpuszczała.
Komunikacja i zarządzanie ryzykiem pogodowym.
Jako realizatorka, postawiłam na pełną transparentność. Podczas kontaktu z klientem przed eventem, wielokrotnie podkreślałam konieczność przygotowania sportowego ubioru i obuwia dostosowanego do warunków górskich. Choć zawsze mamy przygotowaną alternatywę w wersji indoor, klientowi bardzo zależało, aby zespół zaczął integrację na świeżym powietrzu. Moim zadaniem było przedstawienie wszystkich czynników ryzyka i jasne zakomunikowanie planu B. Jasna komunikacja z klientem to podstawa, która pozwala uniknąć rozczarowań na miejscu.
Przemyślana struktura, emocjonujący przebieg i naturalna współpraca sprawiają, że uczestnicy nie tylko świetnie się bawią, ale także wynoszą realne doświadczenia z pracy zespołowej.
🛠️ Realizacja w praktyce: Gdy teoria spotyka się z terenem.
Przed startem eventu przygotowaliśmy stanowiska z zadaniami i rozmieściliśmy karty z numerami ułatwiające początkową integrację. Ważnym elementem logistycznym było ognisko. Hotel miał zapewnić rozpalenie ognia, który miał towarzyszyć uczestnikom do końca zabawy. Znając plany obiektu, zaplanowałam finał i podsumowanie właśnie w tym miejscu, wykorzystując naturalną funkcję scalającą ludzi, jaką ma wspólne ognisko.
Reagowanie na bieżąco: Most DaVinci i błędy techniczne.
Przed startem eventu przygotowaliśmy stanowiska z zadaniami i rozmieściliśmy karty z numerami ułatwiające początkową integrację. Ważnym elementem logistycznym było ognisko. Hotel miał zapewnić rozpalenie ognia, który miał towarzyszyć uczestnikom do końca zabawy. Znając plany obiektu, zaplanowałam finał i podsumowanie właśnie w tym miejscu, wykorzystując naturalną funkcję scalającą ludzi, jaką ma wspólne ognisko.
To był moment na szybką reakcję:
Wsparcie animatora: Prowadzący starał się umiejętnie pomóc grupie, by mimo trudności, udało im się ukończyć przynajmniej znaczną część konstrukcji.
Analiza merytoryczna: Dla mnie był to sygnał, że po evencie muszę dokładnie sprawdzić sprzęt i opis techniczny tej konkretnej konkurencji. W eventach nie ma miejsca na stagnację – jeśli coś nie działa idealnie, trzeba to poprawić przed kolejną realizacją.
Współpraca z hotelem uratowała sytuację.
W pewnym momencie zauważyłam, że ognisko, które miało już płonąć, w ogóle nie zostało przygotowane przez obsługę hotelu. Zamiast czekać na skargę klienta, od razu chwyciłam za telefon do managera obiektu. Dzięki dobrym, wypracowanym relacjom, reakcja była natychmiastowa. Problem rozwiązano, zanim uczestnicy w ogóle zorientowali się, że coś było nie tak. Współpraca z zaprzyjaźnionym hotelem to korzyść dla każdej ze stron – my unikamy wpadki, a hotel zachowuje profesjonalny wizerunek.
☁️ Finał w deszczu, ale w świetnych nastrojach.
Mimo że pod koniec eventu zaczął padać deszcz, nie popsuło to atmosfery. Uczestnicy byli przygotowani (dzięki wcześniejszym wytycznym o kurtkach), a pozytywna energia płynąca od grupy była zaraźliwa.
Kulminacyjnym punktem był finał przy (już płonącym) ognisku. Moment, w którym prawdziwi Agenci odkrywali swoją tożsamość, wywołał falę śmiechu i ogromne zaskoczenie. Klient zadbał o dodatkowe upominki dla wszystkich, co w połączeniu z ogłoszeniem zwycięzców domknęło event w bardzo pozytywny sposób. Humoru nie brakowało nikomu – nawet obsłudze.
💡WNIOSKI PRAKTYKA: Czego uczy nas ta realizacja?
Jako eventowiec z wieloletnim doświadczeniem, z każdej realizacji wyciągam lekcje, które pomagają nam i naszym klientom osiągać lepsze rezultaty. Oto kluczowe wnioski z eventu:
Balans między zabawą a celem (Team Building vs Integration): „Agent” to idealne narzędzie dla grup, które chcą poznać się z nowej strony. Mechanika gry (sabotaż) wymusza baczniejszą obserwację kolegów z pracy, co pozwala przełamać utarte schematy myślenia o osobach, z którymi pracujemy na co dzień.
Zarządzanie oczekiwaniami (Communication is Key): Przygotowanie uczestników na trudne warunki pogodowe (odzież sportowa, buty) sprawiło, że deszcz nie stał się powodem do narzekań, lecz elementem przygody. Sukces eventu outdoorowego w październiku zależy od jakości briefu przedimprezowego.
Aktywne monitorowanie „tu i teraz”: Rola managera eventu to nie tylko nadzór, to bycie czujnym obserwatorem. Wyłapanie problemów z trudnością zadania (Most DaVinci) czy brakiem ogniska na wczesnym etapie pozwala na „niewidzialną” korektę, dzięki której klient widzi tylko płynny przebieg imprezy.
Relacje z podwykonawcami: Branża eventowa stoi relacjami. Szybka i kulturalna interwencja u managera hotelu zamiast „robienia awantury” przynosi lepsze efekty i buduje partnerstwo, które procentuje przy kolejnych projektach.
Wartość dodana od klienta: Upominki dla wszystkich uczestników (nie tylko zwycięzców) to świetny zabieg psychologiczny. Wzmacnia poczucie docenienia w zespole, zwłaszcza po ciężkim sezonie pracy.
🖋️ Podsumowanie doświadczenia.
Realizacja dla klienta w Hotelu Złoty Groń przypomniała mi, jak ważna w naszej pracy jest elastyczność i autentyczność. Mimo niesprzyjającej aury i drobnych wyzwań technicznych, kluczem do sukcesu okazało się ludzkie podejście i wzajemne zaufanie. „Agent” to nie tylko gra – to platforma do budowania relacji, która sprawdza się w każdych warunkach, o ile zadbamy o solidne fundamenty organizacyjne. Cieszę się, że mogliśmy pomóc zespołowi złapać ten zasłużony oddech przed kolejnymi wyzwaniami w branży.
❓FAQ – Często zadawane pytania dotyczące gry „Agent” i integracji.
Czy gra „Agent” nadaje się dla małych grup?
Tak, realizacja dla STS liczyła 30 osób, co jest idealną liczbą, by stworzyć kilka rywalizujących ze sobą zespołów.Co jeśli w dniu eventu będzie ulewa?
Zawsze przygotowujemy alternatywną wersję indoor (wewnątrz hotelu). Jednak przy lekkim deszczu i odpowiednim przygotowaniu odzieży, wersja outdoor ma niepowtarzalny klimat.Czy scenariusz „Agenta” można modyfikować pod konkretną branżę?
Oczywiście, zadania mogą nawiązywać do specyfiki firmy, co dodatkowo zwiększa wartość merytoryczną teambuildingu.Ile trwa standardowa rozgrywka?
Zazwyczaj jest to około 2,5 do 3 godzin, w zależności od liczby stacji i wielkości grupy.Czy „Agent” wymaga dużej sprawności fizycznej?
Nie, zadania są tak dobrane, by każdy mógł w nich uczestniczyć. Liczy się spryt, współpraca i umiejętność dedukcji.Kto wybiera Agentów?
Agentów wybieramy my (organizatorzy) w porozumieniu z klientem lub losowo, dbając o to, by postacie te czuły się komfortowo w swojej roli.Czy Hotel Złoty Groń to dobre miejsce na taki event?
Zdecydowanie tak. Teren wokół hotelu jest wymagający, ale bardzo atrakcyjny wizualnie, co podnosi rangę wydarzenia.Jakie są najczęstsze błędy podczas organizacji takich gier?
Brak jasnej komunikacji dotyczącej ubioru oraz zbyt skomplikowane instrukcje do zadań. My eliminujemy te błędy już na etapie planowania.Czy gra „Agent” integruje nowe osoby w zespole?
To jej główny cel. Wspólne rozwiązywanie zagadek i szukanie sabotażysty błyskawicznie przełamuje lody.Czy po grze otrzymamy raport lub podsumowanie?
Tak, jako realizatorzy zawsze dzielimy się spostrzeżeniami dotyczącymi dynamiki grupy, co może być cenną wskazówką dla działów HR.









